Czy naprawdę jesteśmy bezpieczni – czy tylko tak nam się mówi?
Czy państwo, które nie kontroluje granic, gospodarki i własnych decyzji, może mówić o suwerenności?
Czy wojna musi już trwać, skoro uderza w bezpieczeństwo energetyczne, żywnościowe, kulturowe i społeczne?To wydarzenie nie daje prostych odpowiedzi.
Stawia niewygodne pytania, które wielu woli przemilczeć.
I zmusza do myślenia: co będzie dalej – i czy jesteśmy na to gotowi?To spotkanie dla tych, którzy czują, że stawka jest znacznie wyższa niż bieżąca polityka.
Dla tych, którzy wiedzą, że bezpieczeństwo państwa zaczyna się od świadomości obywateli.
◊
Zagrożenie Bezpieczeństwa Polski – Ujawniamy plany Eurokratów – P. Pietkun i A. Wiejak
◊
Więcej: Anna Wiejak / Paweł Pietkun
Najprawdopodobniej Nawrocki zawetuje ten przekręt, bo szejm już to uchwalił. Tym razem pisowskie kundelki nie dostały polecenia głosowania za ustawą
Pani Wiejak ma orientację w temacie i każda tego typu audycja jest ważna dla tępego elektoratu PiS, rozszerzając im świadomość.
Mnie jak zwykle razi wybiórczość:
Krajem frontowym jesteśmy, ale byliśmy nim na długo przed rozpoczęciem wojny w Donbasie czyli na długo przed 2014 rokiem, a stan wojny z Polską przeszedł i utrwalił się na wielu obszarach w formie długotrwałej nowoczesnej okupacji, ale ten stan dla publicystów i komentatorów jest trudnym i niewdzięcznym tematem stąd narracja o niebezpieczeństwie dopiero nadchodzącym lub o kolejnych złych skutkach dziejących się procesów, a tych ani PiS ani KO przerwać nie chcą.
W innym aspekcie pisowskie kundelki tak jak zwykle: