Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.
−∗−
Bartosz Kopczyński: Prezydent służy tym, którzy chcą Polskę wciągnąć do wojny z Rosją
◊
Więcej: Bartosz Kopczyński
Jak zwykle, teatralne popisy pana Kopczyńskiego na niby “pobożnym” wstępie odstraszają od słuchania dalszego ciągu. Na szczęście na prawicy wciąż jest wielu poważniejszych komentatorów.
Mnie i co ważniejsze @AlterCabrio nie odstraszają.
No i ładnie, na zdrowie :-))
Przejmująco prosty i mocny tekst. Pan Nawrocki – w najlepszym wypadku – dał popis ignorancji (wciąż jeszcze chcę się łudzić, że o defekt intelektualny jedynie tu chodzi…). Powinien więc dla przypomnienia wciąć korki z historii u tego rapera. Wstyd, panie Nawrocki, przeraźliwy wstyd. Te ohydne słowa o mordowaniu będą Panu wyciągane do końca dni i już ich Pan nie wymaże, Tego Pan chciał? Rozumiemy, że ma Pan wokół siebie powietrze zatrute wyziewami myśli takich pitagorasów pisiorskich jak np. pan Przydacz, a do tego lożowi dzień i noc stoją Panu pod drzwiami i pilnują, jak koty swej myszy. Ale jednak liczyliśmy, że ma Pan ten jakiś swój polski honor, który tak chętnie Pan deklaruje i nie tak łatwo im pójdzie z Panem. Cóż… jak widać człowiek łatwiej wychodzi z blokowiska, niż blokowisko z człowieka. I do tego z katolickimi wartościami, też wciąż przez Pana deklarowanymi, jest Pan mocno na bakier w kontekście tych haniebnych słów. Miejmy nadzieje, że zamierza się Pan z nich wyspowiadać – przede wszystkim przed Bogiem, potem przed narodem.
Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty przemówienia… jest tego zbyt dużo, dlatego powtórzę w kontekście bredni o Unii i Ukrainie.
Każda obca cywilizacja: arabska z islamem, żydowska z syjonizmem i talmudycznym rasizmem, turańska czyli w omawianym przypadku z nazizmem w formie banderyzmu, bizantyńska czyli nomokracja neomarksistowska plus wszelkie inne unijne patologie, każda inna od naszej łacińskiej będzie wobec nas agresywna, łupieżcza i zabójcza.
I to właśnie powinno determinować politykę, określać relacje i wyznaczać granice. Każdą granicę oraz stopień jej przepuszczalności.
Kto tego nie rozumie jest współczesnym “starożytnym idiotą” (głupcem), śmierdzącym tchórzem lub antypolskim najemnikiem.
w Polsce nikt “nieuzgodniony” (z lożystami?) nie może kandydować na urząd prezydenta.
Ani premiera.
Żadnych zdziwień.
Czasem wygłasza bardzo dobre przemówienia.
Cenny jest ten fragment:
Czasem wygłasza bardzo dobre przemówienia
Lożowi od wieków są wybitnymi specjalistami w mieszaniu dobra ze złem, prawdy z fałszem, bo to stwarza dysonans poznawczy i lepiej pozwala rządzić psychiką tłumu niż samo zło, samo kłamstwo. Czyni z ludzi skołowane stado, do tego wewnętrznie skłócone. Zapewne z tego powodu pozwalają takiemu Nawrockiemu na demonstracje “patriotyzmu” czy “rycerskiej krzepy”, ku uciesze spragnionych Polski tłumów, jednak w następnej odsłonie w tym opakowaniu zostanie przemycona do dusz trucizna o mordowaniu sąsiada. Nawrocki swoim uczynkiem dołączył do jeszcze ciemniejszego kręgu lożowego, gdzie już nie rządzi sama demagogia, ale także sztylet. Szybko mu poszło, trzeba przyznać.
Ja sądzę, że w jego przypadku jest to po prostu ignorancja. Co nie jest – oczywiście – żadnym usprawiedliwieniem.
Optymistyczne jest to, że bardzo wielu Polaków oburzyło się na tą frazę o mordowaniu. To oznacza, że nie jest nas tak łatwo skołować.
sądzę, że w jego przypadku jest to po prostu ignorancja
W swoim poprzednim wpisie też napisałem, że chciałbym w to wierzyć. Ale jednak był on prezesem IPN przez parę lat, przedtem dyrektorem muzeum w Gdańsku, czyli nie jest to taka “pierwsza naiwna” i mamy prawo a wręcz obowiązek wymagać od niego rzetelnej wiedzy historycznej.
@ pokutujący łotr godz. 13:33
Zgoda. Z tego powodu krytykujemy za nierzetelne i prostackie wypowiedzi.
Myślę, że więcej takich głupstw o potrzebie “mordowania sowietów” i o tym, że to rzekomo Polaków satysfakcjonuje, nie powie.
Nie mamy wyjścia. Trzeba go ostro ganić za niedopuszczalne wypowiedzi, nie zgadzać się na złą politykę i doceniać za to co dobre.
Podejrzewam, że istotnie, te obrzydliwe słowa o “mordowaniu” by mu przez gardło nie przeszły, gdyby nie napisał mu ich jakiś młodociany ambicjoner z tego pisiorskiego stada, które hałasuje mu w kancelarii. Co nie zmienia faktu, że powinien wiedzieć co mówi.
w żadnym wypadku ignorancja.
Określenie zostało użyte celowo z wiadomą intencją.
Niektórzy wasale przed jakimś kolejnym starciem wykonywali pewne zadanie, a mianowicie wyjeżdżali (konno) przed szereg własnych oddziałow i głośno wyzywali przeciwnika rozmaitymi niepochlebnymi epitetami.
Popierwsze, żeby hegemon nie zwatpił w ich determinacje, po drugie, aby podsyflować swoim zwolennikom jaki teraz jest kurs ideolo.
A zatem, jaka recepta?
Recepta nie istnieje. Ale należy dążyć do tego, by przynajmniej postrzegać sprawy w ich rzeczywistym wymiarze, a nie dopasowywać go do ramek, w jakich chcielibyśmy je oglądać.
Pesymistyczna wizja, z którą się nie zgadzam.
Świat bez naprawy to rzeczywistość, w której zepsute przedmioty są wyrzucane zamiast naprawiane.
Nb. Nawrocki mnie często denerwuje, nie tylko z powodów merytorycznych, ale także nieznośnej egzaltacji w wypowiedziach. Ale gdy powiedział dzisiaj:
to spodobało mi się to stwierdzenie. I nie dopatruję się w nim fałszu ;)
Na naprawę już jest za późno, po prostu trupa nie da się reanimować. Proszę spojrzeć np. na to. Edukacja, w tym przypadku wczesnoszkolna. Wprowadzono paradygmat inkluzywności i wrzucono do jednego wora dzieci normalne z upośledzonymi. Efekt, niemal w każdej klasie 2 nauczycieli, jeden wiodący, drugi wspomagający, poziom katastrofalnie się obniża, z miesiąca na miesiąc, już nawet nie z roku na rok. Dzieci niedorozwinięte, lub w inny sposób nie kwalifikujące się do normalnej edukacji wyznaczają poziom całej klasy, dodatkowo nauczyciel nie mogąc zrealizować programu – z w/w przyczyn – poddany jest presji nagradzania za byle co i bezwzględnego powstrzymywania się przed jakimikolwiek kategorycznymi postaciami egzekwowania wymogów o represjach, nie wspominając.
To jest nie do odwrócenia.
W następnym pokoleniu – o ile ono w ogóle zaistnieje – standardy będą wyznaczać Tworki, Świecie, Gostynin, Kochanówek, etc.
a co to ma do rzeczy?
Komu służy prezydent?
Zacytowałaś Nawrockiego, który powiedział
Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane jest “Bóg, Honor, Ojczyzna”, a nie SAFE.
oceniając to jako:
To prawda, bardzo ładne zdanie, mucha nie siada, ale czy zauważyłaś inne zdania- zdania fałszywe utrwalające w Polakach stan ogłupienia i wynikającą z niego ślepotę i bezradność?
Na przykład:
Tylko? To Rosja blokuje nam rozwój, niszczy gospodarkę, przedsiębiorców, demoralizuje nam dzieci i młodzież, wprowadza terror ideologiczny, cenzurę i represje?
Nawrocki dodał też trawestując zdrajcę lizbońskiego:
Otto Magnus von Stackelberg pełniący funkcję rosyjskiego ambasadora w I Rzeczpospolitej wciąż ma rację, twierdząc swego czasu:
Wolność polska ujawniała się zawsze w sferze imaginacji i przyzwyczaiła ten naród do kultu działań pozornych.
Nawrocki po raz kolejny to udowodnił
Myślę, że wszyscy byśmy tu się dogadali na tym forum, gdybyśmy używali precyzyjnych określeń. Na przykład zamiast “ignorancja” – głupota. Po prostu.
No niekoniecznie, ignorancja to zawiniona postać niewiedzy, a głupota, to głupota, czyli nie tylko niewiedza, ale i niezdolność do myślenia logicznego i zdroworozsądkowego. Albo też celowe, lekkomyślne ignorowanie takiegoż myślenia.
Definicje są ważne.
A co do naszego politycznego Muhammada Ali, niestety moje przewidywania – tutaj, z resztą komunikowane – potwierdzają się, co do joty.
Nie zdziwił bym się, gdyby największym beneficjentem jego postawy i działań byli ci, którzy uchodzą, za tzw. “onuce”, bądź ich mocodawców.
Jedno jest pewne, pan ów, bardzo sprytnie nie lśni, a nawet zarys jego konturu, nie majaczy w cieniu, gdy kwestie żydowskie są przedmiotem uwagi, mniejszej, lub jeszcze mniejszej.
Za głupotę go krytykuję. Jasno to napisałam.
Podobno szykują impeachment na Nawrockiego:
https://dorzeczy.pl/kraj/928915/zlowrogi-plan-berek-w-tk-ma-doprowadzic-do-impeachmentu-nawrockiego.html
https://wpolityce.pl/polityka/co-tusk-knuje-w-tk-przylebska-bez-ogrodek,232077
A co do tego, co powinno być na sztandarach, to Kosiniak-Kamysz “wytłumaczył” prezydentowi:
No cóż.
Szanowna Rebeliantko!
Musi Pani, albo powinna – to zależy od tego, jak Pani los naszej Ojczyzny, jest bliski – wznieść się ponad, emocjonalny prymat filtru mentalnego przekazu, który jest nam serwowany, za pośrednictwem mediów transmitujących, bądź wykładających “bezrozumnemu ludkowi”, co aktor sceny politycznej rzekł, bądź chciał powiedzieć.
To oczyści umysł.
@Nietytus
Pańska pewność co do przebiegu zdarzeń i pożądanych zachowań jest zadziwiająca. A ponieważ też skrajnie niegrzeczna, to z mojej strony EOT.
Akurat ci co to są w hymnie narodowym, wyrzucili Boga z triady w tym haśle.
A jakie to hasło wyszywali ci od Chicago do Tobolska?
Czy pan Prezydent Nawrocki dzisiaj spadł z Księżyca?
Ja tego nie wiem. Ale takze nie liczę na jego szczere wyjaśnienie, gdybym o to zapytał.
Tylko po owocach można poznać.
Po prostu nie ulegam emocjom, ale rozumiem Pani postawę.
Ludzie muszą się łudzić, dzięki temu, ten seans trwa w wersji niezagrożonej.
ps
Wieleci, Obodrzyce, Sambowie, Natangowie, etc., to tylko mały przykładzik z “naszych terenów”, jak to wiadomo było, że są wieczni, w swym ustrukturalizowaniu.
No, ale i Asyryjczycy, – Koryntianie -, Chazarowie, Kananejczycy, etc.
Ludy Ameryk, tych północnych i południowych, co do Azji, proszę wybierać.
No spójrzmy na RON, z perspektywy tzw “litwinów”, jaką cenę musieli zapłacić oni w ramach swojej “kultury i cywilizacji”, za wejście w orbitę układu, który powstał wobec upadku Konstantynopola i otworzenia “puszki z pandorą” poprzez żeglugę, której patronem do dnia dzisiejszego jest, niejaki Amerigo Vespucci.
Temat jest złożony i wykracza poza książeczki dawane nam w czasie właściwym do poczytania.
Moja pewność siebie – nie mylić z zarozumialstwem – wynika z suwerenności własnego umysłu, którą wykuwam przez 55 lat. Codziennie i nawet we śnie.
I braku:
a) konieczności bycia akceptowalnym,
b) lęku przed odrzuceniem,
c) potrzeby bycia uwiedzionym.
A, wobec takiego komentarza, pocieszę Panią.
Nie jestem nihilistą, a wierzę, że istnieje szansa, że powtórzy się postać ks. Skorupki, w czasie właściwym i że będzie to efekt Maryi i św. A. Boboli.
Natomiast nie mam cienia nadziei w ludziach, bo ci przepoczwarzyli się en masse w zzombiałe hominidy, a dowodów, aż nadto.
I proszę zobaczyć, jak była kwestia Gietrzwałdu i podpowiadałem sprawę do zabezpieczenia powództwa przed jego wytoczeniem, to chwaliła mnie Pani i kontakt był.
Minęło parę lat i co? I tylko polaryzacja.
Czy nie mam racji i w tym, że rozgrywają nas jak dzieci?
Ostatnie pytanie? Ile lamp LED pojawiło się – w ostatnim okresie – w obszarze bezpośredniego oddziaływania na Pani bytność?
O masztach ileś tam g, nie wspomnę, ale skoro już o tym, to proszę skojarzyć kowidka z zawieszeniem prawa budowlanego na 3 miesiące.
Proszę analizować rzeczywistość, a nie obrażać ludzi, którzy za darmo wybudzają ze śpiączki, WIEDZĄC, że za ten czyn zbiorą w łeb od budzonych.
Z Bogiem, z Bogiem…
Widzę, że próbuje Pan jednak zdobyć się na merytoryczną wypowiedź. Ale nadal dużo tu manipulacji przemieszanych z personalnymi zaczepkami. Z tego powodu EOT.
“Bóg” powrócił na sztandar w 1993. W II RP go nie było, pojawił się podczas II WŚ. Tak mi się wydaje,
15-06-2026 wysłałem na eMAILa Bartosza Kopczyńskiego (w Towarzystwie Wiedzy Społecznej) propozycję o treści:
Jak widać moja propozycja nie spodobała się, albo nie została odczytana (nie otrzymałem odpowiedzi).
I komentarz… Grzegorz Braun używa (moim zdaniem) pozdrowienia “Szczęść Boże” (choć jest Tradycem), bo to forma krótka oraz aby przyciągnąć uwagę katolików zmodernizmowanych. I zrobił to jako pierwszy polityk.
Natomiast zwracanie się do modernistów pozdrowieniem “szalom” jest szokujące i odstraszające od Konfederacji Korony Polskiej.
Omnia instaurare in Christo, Rege Poloniae.
Sprawdziłam. Niektóre źródła podają, że dewiza „Bóg, Honor, Ojczyzna” w swojej pełnej formie została oficjalnie ustanowiona 15 października 1943 roku dekretem Prezydenta RP na uchodźstwie Władysława Raczkiewicza.
Ustawa z 1 sierpnia 1919 r.(pierwszy oficjalny akt prawny Sejmu Ustawodawczego) wprowadził jako obowiązkową dewizę „Honor i Ojczyzna” na chorągwiach pułkowych. Choć oficjalnie słowa „Bóg” tam nie było, wiele oddziałów walczących spontanicznie o granice państwa i tak umieszczało je na swoich sztandarach.
pozdrowienie katolików zmodernizowanych (duraczących): Szczęść Boże!
Katolickie pozdrawianie się słowami “Szczęść Boże” jest bardzo stare, odpowiada mu łacińskie „Benedicite” czy niemieckie „Grüß Gott”. Również Czesi, Francuzi, Hiszpanie pozdrawiają się podobnymi wyrażeniami. Dotyczy ono zwłaszcza osób będących w trakcie pracy, np. bardzo rozpowszechnione bywało i jest wśród górników. Jest to szlachetny wyraz naszej miłości bliźniego i powierzanie go Boskiej opiece, a nie “duraczenie”, jak to Pan błędnie ocenia. Odpowiadamy na to tak samo lub słowami “Darz Bóg” czy “Bóg zapłać”. Grzegorz Braun od lat pięknie odwołuje się do tej tradycji.
miłość bliźniego to pusty frazes.
Cóż bowiem znaczy “bliźni”?
W hebrajskim/aramejskim słowo to oznaczało “brat, bracia” (ludzie blisko spokrewnieni:).
I miało podobny sens jeszcze w średniowiecznej Christianitas (“bracia w wierze”).
A jakiż to sens jest współcześnie rozumiany pod określeniem “bliźni”?
Czy aby nie wedle genomu dla rzędu Primates?
miłość bliźniego to pusty frazes.
“Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał, wystawiając Go na próbę: Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.”(Mt 22,34-40)
Taka jest wola Boga, abyśmy się wzajemnie miłowali. Nie tak jak Kain, który zabił swego brata.
I jeszcze jeden cytat: “Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.(1 J 3,11-4,21)
Aż przykro takie sprawy tłumaczyć – nie dziecku przecież a dorosłej osobie, pewnie ochrzczonej. Z tego co Pan pisze, wynika, że Pan Jezus i apostołowie posługują się frazesami.
Sola scriptura jest jak plastelina/
Powinno być “brata”, a jest bliźniego.
Czy aby na pewno to jest to samo?
Powinno być “brata”, a jest bliźniego.
Niezrozumiałe są dla mnie Pańskie zarzuty i komu je Pan stawia. Pismu Świętemu? Jeśli tak, to należy posłużyć się konkretami. Gdzie i w jakim przekładzie i z którego języka np. aramejskiego, greki, łaciny, jest “brat”, a gdzie “bliźni”. I być może wtedy okaże się, że są to terminy bliskoznaczne a nawet w niektórych kontekstach tożsame. Podobnie jak niemiłosiernie wyciągani przez Świadków Jehowy – traktujących jak wiemy Pismo Św. naiwnie, literalnie, bez uwzględniania o jakim przekładzie jest mowa – “bracia” Jezusa, którzy w innym przekładzie okazują się być kuzynami. A “słup” do którego według nich przybito Jezusa, jednak wraca na swe miejsce i staje się “krzyżem”. Oszczędźmy sobie pustej paplaniny.
Taką propozycję…
pozdrowienia katolików zmodernizmowanych (duraczących): Szczęść Boże!
napisałem do Bartosza Kopczyńskiego.
Na Legionie św. Ekspedyta zaproponowałbym (w podobnej sytuacji):
pozdrawiam katolików zmodernizmowanych: Szczęść Boże!
I wyjaśniam… Przed rewolucją SWat2 naturalnym pozdrowieniem katolików (w szczególności w kościele) było “Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. A już obowiązkowo w obecności księdza.
Po rewolucji SWat2 jest już w powszechnym użyciu “Szczęść Boże”.
Pozdrowienie “Szczęść Boże” było onegdaj kierowane do ludzi w czasie pracy. Czasami: “Panie Boże dopomóż”.
Zaś rozpoczynanie wystąpień od “Szczęść Boże” przez posła Grzegorza Brauna jest działaniem opatrznościowym, na oceanie bezbożności. W szczególności w przestrzeni publicznej. I Bogu niech będą dzięki, za takiego Posła!
Pozdrawiam, jak najserdeczniej…
Laudetur Iesus Christus
Ja również PŁotrze uważam, że Bartosz Kopczyński przesadza z tą formą pozdrowień (dlatego skierowałem do jego oną moją propozycję).
Ale warto jest przebrnąć przez “akademicką dyskusję” (dra z mgrem), bo w drugiej części jest dowodzenie o stanie zagrożeniem wojną, w którą chce Polskę wkręcić Bestia anty-Europejska, Niemcy i Judenrat Kijów.
I trzeba powiedzieć z przykrością, że PKN chyba nie zdaje sobie sprawy, z powagi zagrożenia. Do czego już sam się przyczynił (podpisał m.in. zgodę na operowanie oddziałów obcych wojsk na terenie RP).
Pozdrawiam…
Przed rewolucją SWat2 naturalnym pozdrowieniem katolików (w szczególności w kościele) było “Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. A już obowiązkowo w obecności księdza. Po rewolucji SWat2 jest już w powszechnym użyciu “Szczęść Boże”.
Niekoniecznie. Na dowód – dwa cytaty z poezji polskiej. Sprzed SW2
“A wkoło pachną kwiaty… Szczęść Boże, kwiatom szczęść!”
(B. Leśmian – Zmory wiosenne)
«Szczęść Boże!» mówił panicz idąc koło żniwa,
I grzecznie zdjął czapeczkę przed gromadką hożą. —
«Bóg zapłać!» tysiące wdzięcznych głosów się odzywa
«Rośń nam drogi paniczu pod opieką bożą.»
«Mateczko! — rzekło dziecię — jak ci ludzie mili!
«Tak mię słodko pobożnem słówkiem pozdrowili.»
«Prawda, aż miło słyszeć — odpowie mu matka —
«Grzecznyś był dla gromadki, dla ciebie gromadka.»
(Stanisław Jachowicz – Szczęść Boże i Bóg zapłąć)
I słowa Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: “Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano”.