To była taka, można powiedzieć, akcja przeciwko ludzkości, na którą nabrało się bardzo dużo ludzi. Pokazała nam ta akcja, jak wiele ludzi jest pod wpływem propagandy medialnej, jak wielu ludzi żyje w strachu, jak dla wielu ludzi zdrowie jest najważniejsze ponad Bogiem. Jak wielu ludzi dla świętego spokoju dało sobie wszczepić to coś do organizmu, aby po prostu móc łatwiej się poruszać, podróżować i tak dalej i tym podobnie. Najgorsze to, że również tym preparatem obdarowało wielu rodziców swoje dzieci. Ale ja nie chciałabym się skupiać na tych właśnie szczepieniach, o których zresztą wspominałam na swoim kanale. Natomiast chciałam dzisiaj powołać się na autorytet pana profesora Wiąckowskiego, który w sposób prosty, przystępny tłumaczy powołując się również na materiały naukowe. Pan profesor mówi jasno, że wszelkie choroby zakaźne, które zaczęły znikać z naszego życia, zaczęły znikać dzięki poprawie warunków sanitarnych i zaczęto szczepić ludzi już po tym, kiedy zanotowano, że choroby zakaźne zaczynają odchodzić w zapomnienie. Również pan profesor tutaj tłumaczy do jak wielu chorób przyczyniają się właśnie szczepienia. Tłumaczy jak bardzo niebezpieczne są szczepienia dzieci. Szczególnie w Polsce dzieci są poddane szczepieniom w pierwszej dobie swojego życia.
◊
Dlaczego szczepienia nie mają żadnego sensu? – prof. Stanisław Wiąckowski
◊
Więcej: szczepienia
Dzieje się.
Z tekstu opisującego niektóre zagadnienia omawiane przez dr.n.med. Piotra Witczaka wynika prawdopodobieństwo, że do zabetonowanych medycznymi dogmatami prawniczych umysłów może się wedrzeć zwątpienie co do “błogosławieństwa” szczepień dla cywilizacji i osłabnie wiara we wszechmoc farmacji. Nadzieja w doktorze Witczaku, mocy przekonywania i wiarygodności przytaczanych przez niego dokumentów, faktów.
fragment tekstu z https://wolnemedia.net/pionki-wielkiej-farmacji-chca-zdelegalizowac-psnlin/
“Blisko cztery godziny trwała rozprawa sądowa dotycząca wniosku o rozwiązanie Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców (PSNLiN). Sąd rozpoczął przesłuchanie pierwszego świadka – dr. n. med. Piotra Witczaka, jednak nie zdołał go zakończyć. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 15 grudnia 2026 roku.
Postępowanie toczy się na wniosek Prezydenta m.st. Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który domaga się rozwiązania stowarzyszenia. Wniosek został złożony po działaniach Rzecznika Praw Pacjenta Bartłomieja Chmielowca, zarzucającego PSNLiN rozpowszechnianie treści – w jego ocenie – „niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną”. Do sprawy przystąpił również prokurator, popierając wniosek o rozwiązanie organizacji.
W swoich odpowiedziach dr Piotr Witczak twierdził m.in., że jego zdaniem brakuje długoterminowych badań oceniających bezpieczeństwo niektórych składników szczepionek oraz badań porównujących pełny program szczepień z grupą osób nieszczepionych. Wskazywał również na niedostateczną rejestrację niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP) oraz podnosił kwestie potencjalnych konfliktów interesów – wskazując osobę Pawła Grzesiowskiego (Główny Inspektor Sanitarny) powiązanego z przemysłem farmaceutycznym.
Świadek odnosił się także do obowiązującego w Polsce Programu Szczepień Ochronnych, argumentując, że obowiązek szczepień nie znajduje wystarczającego uzasadnienia epidemiologicznego. Przywoływał przy tym przykłady rozwiązań obowiązujących w innych państwach europejskich oraz zmiany kierunku polityki zdrowotnej w Stanach Zjednoczonych po zmianie administracji.
Zwrócił również uwagę na problem ze szczepieniami na gruźlicę. „W Polsce są stosowane tzw. szczepionki żywe, które zawierają osłabiony patogen. Np. odra, świnka, różyczka, przeciwko gruźlicy, co rodzi ryzyko, że gdy osoba szczepiona nimi ma spadek odporności lub wrodzone niedobory odporności, to może dojść do zakażenia osoby szczepionej z długotrwałym utrzymywaniem się patogenu i poważnymi konsekwencjami. Gruźlica poszczepienna jest znanym terminem medycznym. Znany mi jest przypadek pozwu rodziców dzieci z gruźlicą poszczepienną przeciwko skarbowi państwa o odszkodowanie. W Polsce jest powyżej 100 przypadków ciężkiej gruźlicy poszczepiennej. Istnieją laboratoryjne możliwości zidentyfikowania czy dany przypadek gruźlicy jest pochodzenia szczepionkowego czy dzikiego. Z mojej wiedzy wynika, że w praktyce nie prowadzi się takiego rozróżnienia” – powiedział. „Prof. Jarosław Czubak, były konsultant krajowy i ds. ortopedii, zdiagnozował przypadek gruźlicy poszczepiennej u dziecka i powiedział podczas przesłuchania przez prokuraturę, że w Polsce nie występuje inną gruźlica u dzieci niż poszczepienna” – dodał.”
Warto przeczytać cały tekst.